06/07/2018

Znana blogerka Mum and the city o nas! Zobacz nasze dekoracje w prawdziwym wnętrzu gabinetu.

Koniecznie zobaczcie co pisze o nas znana i lubiana blogerka parentingowa Mum and the City.

Poznaj historię o tym jak nasza pracownia stała się częścią realizacji marzenia Ilony Kosteckiej, znanej blogerki Mum and the City, o posiadaniu własnego gabinetu.

Ilona postanowiła urządzić swój gabinet z podziałem na dwie strefy ponieważ musiała znaleźć miejsce nie tylko ale i swojego męża

„gabinet dla niej i dla niego. Dwa oddzielne biurka, dwa krzesła postawione do siebie plecami. Niby razem, ale jednak osobno.”

W swojej w strefie „dla niej” stanęło ciężkie biurko w kontrastowym i eklektycznym połączeniu z nowoczesnym krzesłem i lampą.  Aby rozświetlić gabinet sięgnęła po zieleń w postaci dużej ramki czarnej z mchem reniferowym oraz po duży kwiat w doniczce.

fot: Mum and the City http://mumandthecity.pl/jak-urzadzic-gabinet-w-domu/ 

domowe biuro

fot: Mum and the City http://mumandthecity.pl/jak-urzadzic-gabinet-w-domu/ 

gabinet

fot: Mum and the City http://mumandthecity.pl/jak-urzadzic-gabinet-w-domu/ 

fot: Mum and the City http://mumandthecity.pl/jak-urzadzic-gabinet-w-domu/ 

Ilona do pracy potrzebuje spokoju i skupienia. Nie od dziś wiadomo, że najlepiej wyciszyć się można patrząc na zieleń. Zobaczcie jak to się stało, że znaleźliśmy się u Mum and the City:

„Od razu zrobiło się jaśniej i nie tak ponuro. Postanowiłam więc dodać życia i koloru również cegle. Myślałam, żeby obok kratki powiesić więcej cytatów. Albo zdjęć. Albo plakat! Jednak szybko odkryłam, że nad głową potrzebuję czegoś, co pomoże mi uspokoić myśli. Podnoszę wzrok i nic mnie nie rozprasza, nie dzieje się za dużo. Ja jednak źle funkcjonuję w chaosie.

I wtedy odezwała się jedna z was, dokładnie pod wpisem o łazienkach TUTAJ, że do mojego domu pasowałaby dekoracja z mchu na ścianę. No jasne, że tak! Widziałam wcześniej coś takiego na Instagramie, tylko nie miałam pojęcia, co to jest, jak to się nazywa i gdzie tego szukać!

Okazało się, że to prawdziwy mech reniferowy i w sumie najważniejsze jest to, że nie wymaga specjalnych zabiegów, bo wilgoć pobiera z powietrza (o ile w domu panuje wilgotność powyżej 40%). Aha, i nie lubi bezpośredniego słońca, ale to dobrze, bo nasz gabinet to najciemniejsze pomieszczenie w domu.

Ale i tak najlepsze jest to, że te cudeńka robi jedna z was, moich czytelniczek!”

fot: Mum and the City http://mumandthecity.pl/jak-urzadzic-gabinet-w-domu/ 

 

Na półeczce blogerki przycupnęły też nasze ozdobne słoiczki w różnych kolorach mchu. Zadanie dla spostrzegawczych:

gabinet

fot: Mum and the City http://mumandthecity.pl/jak-urzadzic-gabinet-w-domu/ 

 

Bardzo podoba nam się gabinet Mum and the City i cieszymy się, że mogliśmy pomóc zrealizować jej marzenie o idealnym gabinecie. Jak Wam podoba się jej gabinet?

pozdrawiam,

Kasia